W piątek wieczorem druhowie z OSP w Chynowie mieli nietypową interwencję.
Starażacy dostali dyspozycję do zwierząt, które biegają w okolicach ruchliwej jezdni. - Po dojeździe na miejsce zastaliśmy dwa małe łoszaki, które nie mogły pokonać ogrodzenia by iść za swoją matką. Jeden z nich był w zaroślach, drugi leżał w pasie drogowym. Naszym zadaniem było pomóc małym aby dostały się do swojej matki, ale musieliśmy zrobić to w taki sposób by nie zostawić na nich ludzkiego zapachu, żeby matka ich nie odrzuciła. Za pomocą foli RNC okryliśmy jednego małego i w sterylnych warunkach przetransportowaliśmy go w zarośla by tam razem z drugim maluchem oczekiwali na matkę. Takie oczekiwanie mogło trwać nawet do 48 godzin. Jednak podczas naszego odjazdu mogliśmy zauważyć klempę łosia, która już wróciła po swoje dzieci i cała akcja zakończyła się happy end-em - relacjonują druhowie z Chynowa.














jak w PSG forsa nie gra, ktoś si e postawił i po...
8 godzin temu
Kierował BMW pomimo sądowego zakazu i cofniętych uprawnień. 23‑latek już usłyszał wyrok
5 dni temu
Traktorzysta wydmuchał 3 promile. Przed jazdą nie powstrzymał go dożywotni zakaz, ale świadkowie
To jest kultura i obyczaje w...
5 dni temu
Sukces funkcjonariusza grójeckiej drogówki na Mistrzostwach Polski Służb Mundurowych
5 dni temu
Liga okręgowa: LKS Promna - Mazowsze Grójec 1:6
6 dni temu
Ogłoszenia