Za nami 34.finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Kwestowano na ulicach miast i gmin powiatu grójeckiego. Lokalne sztaby ogłosiły w niedzielę wieczorem pierwsze wyniki zbiórki.
"To był finał, którego długo nie zapomnimy. Dzięki Wam wszystkim – wolontariuszom, darczyńcom, licytującym, partnerom, artystom i każdej osobie, która dołożyła swoją cegiełkę – wspólnie udało nam się zebrać aż 116 000 zł" - czytamy we wpisie zamieszczonym w mediach społecznościowych przez sztab WOŚP w Grójcu. Jak podkreślono, "to efekt ogromnego zaangażowania, dobrej energii i serc otwartych na pomaganie", a "Grójec po raz kolejny pokazał, że potrafi grać razem i na całego".
Wolontariusze z Warki przekazali, że "pomimo trudnego czasu (sam środek ferii) i nienajlepszej pogody udało się zebrać niesamowitą kwotę". Tamtejszy sztab zebrał 193 tys. zł (dane na godzinę 20.00 w niedzielę).
Sztab WOŚP działał też w Mogielnicy, gdzie zebrano ponad 50 tys. zł.
Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy to jednodniowa zbiórka publiczna, organizowana przez Fundację Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. W ciągu 33 Finałów WOŚP zebrała blisko 2,6 miliardy złotych i kupiła blisko 81 tysięcy urządzeń.
Celem tegorocznego, 34. finału WOŚP w 2026 roku jest pomoc najmłodszym pacjentom, którzy cierpią na choroby przewodu pokarmowego. WOŚP zbiera środki na najnowocześniejszy sprzęt diagnostyczny i terapeutyczny dla dziecic zmagających się z chorobami gastroenetrologicznymi. Zebrane środki umożliwią zakup sprzętu najnowszej generacji dla 16 klinik gastroenterologicznych w Polsce, wspierając diagnostykę i zabiegi małoinwazyjne.
Przypomnijmy, iż w trakcie ubiegłorocznego finału sztab WOŚP w Grójcu zebrał rekordową kwotę - 171 479,67 zł.













Jakub
27 stycznia 2026, 20:04
Ile z tej kwoty to są koszty zbiórki ? Wolontariusze są za frajer ale policja inne służby zabezpieczające ,miejsce energia etc. Wszyscy składamy się na to (czy wrzucimy do puszki czy nie)żeby Jurek jednoosobowo decydował od jakiego koncernu kupi sprzęt który później wypożyczy szpitalom które to później będą serwisować go w tych koncernach już całkiem ze zwykłego budżetu. Prościej a na pewno taniej byłoby pieniądz wydać bez pośredników jednak z czego by żyli Juras i jego familia? I jeszcze do roboty by musieli chodzić a tak to raz do roku zorganizują zbiórkę której rozliczenia jako resortowym nikt nie ośmielił się nigdy wyegzekwować.Pozdrawiam zwłaszcza tych co dają na tę pralnię(tak dobre rzeczy też powstały bo sprzęt w wielu szpitalach jest potrzebny i nie każdy jest wypożyczony odpłatnie więc ta dycha to nie są całkiem zmarnowane pieniądze).