Setki butelek, worki po nawozach, stare opony – takie rzeczy można wyłowić ze stawu we wsi Piekiełko. O sprawie pisze w najnowszym wydaniu gazeta „Nad Wisłą”.
Michał Taniewski, który od lat nurkuje w zbiorniku przyznaje na łamach gazety, iż z roku na rok jest co raz gorzej. Zaśmiecany jest nie tylko staw ale także otaczający go las.
W związku z tym, iż tereny należą do okolicznych mieszkańców, gmina może zażądać od właścicieli, by zrobili porządek. Jednak tego nie zrobiła. – Gdyby ktoś mnie zawiadomił, że ten obszar jest zanieczyszczony, być może wezwałbym do jego posprzątania. Ale na razie nikt do mnie w tej sprawie nie przyszedł – powiedział „Nad Wisłą” burmistrz Jacek Stolarski.
Możliwe jednak, że staw zostanie oczyszczony przez nurków. – Może uda się zorganizować sprzątanie w Piekiełku – mówi Michał Taniewski.
Więcej:
http://www.nadwisla.pl/index.php?pokaz=tekst&id=3063














Nad Molnicą
12 czerwca 2014, 19:16
Panie Burmistrzu, bardzo dziwne, ze nikt do Pana nie przyszedł w tej sprawie, a jeszcze dziwniejsze jest to, ze pańscy podwładni, czyli Straż Miejska nie zgłosili Panu tego problemu.
Konradoo
12 czerwca 2014, 20:47
Dobrze by było jak by tam sie ogarneło te śmieci jestem w 100% za tym aby tam nastał porządek :D
Dobry
12 czerwca 2014, 20:50
aż wstyd że do takiego stanu tam dopuszczono :(
wielbiciel
12 czerwca 2014, 22:03
Jacek wpisze w swój program wyborczy odbubowę zalewu w Głuchowie. Andrzej Bożechowski zbuduje go po raz drugi :-)
Smutas
12 czerwca 2014, 15:08
A 10 lat temu ile ludzi tam przyjezdzalo na weekendy sie kąpać z rodzinami było swietnie brakuje kolo grójca jakiegos kąpieliska co przy niedzieli mozna by bylo skoczyć rowerkami :)
123
13 czerwca 2014, 12:39
Skandaliczna odpowiedz burmistrza. Niech idzie przejrzec zgloszenia do jego podwladnych - czytaj \"strazy miejskiej\", a raczej wyrobu strazopodobnego.
....no nie
18 czerwca 2014, 15:29
Nikt nie zglosił????? to ci dobre....... teren prywatny- to prawda. I na ten własnie TEREN PRYWATNY wchodzą postronne osoby- kąpią sie, pływaja, łowią ryby i wyrzucają tony śmieci..... I co mają zrobic własciciele- ludzie pracujący w swoich gospodarstwach i niemający czasu, aby stac na straży?..... to są argumenty niedorzeczne. Tryeba by tam pełnic warte dzien i noc, aby takiego chama złapac za rękę, fizycznie niemozliwe, a straz miejska zamiast zajac sie takimi ,, kwiatkami\'\' woli ustawic fotoradar i wygodnie posiedziec w samochodzie....... Gmina POWINNA zorganizowac wielkie sprzatanie Piekiełka bo mieszkancom nie jest w smak, ze ktos z ich działek robi sobie wysypisko smieci