Około 95 tys. zł – tyle według analizy dokumentów przeprowadzonej przez byłą mieszkankę gminy Chynów miały wynieść zakupy opłacone przez gminę i jej jednostki w sklepach oraz firmach powiązanych z przewodniczącym rady gminy Stanisławem Mrozem. Wojewoda mazowiecki przeanalizował dokumentację z obecnej kadencji i nie znalazł podstaw do wygaszenia mandatu samorządowca.
Chodzi o głośną sprawę, którą niedawno opisał portal Zero.pl. Teraz temat powrócił za sprawą reportażu TVP3 Warszawa.
Sprawa dotyczy faktur za zakupy opłacone przez Urząd Gminy Chynów i podległe mu jednostki. Towary miały pochodzić ze sklepów należących do przewodniczącego rady gminy Stanisława Mroza oraz podmiotów z nim powiązanych. Tymczasem ustawa o samorządzie gminnym zabrania radnym prowadzenia działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia gminy, w której uzyskali mandat.
Przewodniczący tłumaczy się i zwraca pieniądze
Stanisław Mróz tłumaczył, że nie wiedział o takim ograniczeniu. Jak przekazał, o możliwym naruszeniu przepisów dowiedział się podczas szkolenia dla samorządowców. – Prawie połowę życia jestem radnym w tej gminie [...]. Nie miałem nigdy wiedzy, że nie mogę prowadzić takiej działalności. Nikt mi tego wcześniej nie powiedział – tłumaczył przewodniczący Rady Gminy Chynów.
W obecnej kadencji chodziło o kilkanaście faktur na ponad osiem tysięcy złotych. – Zrobiłem korekty do tych faktur i zwróciłem pieniądze – poinformował Mróz. Zapewnił również,że po sprawie zablokował możliwość wystawiania kolejnych faktur dla gminnych jednostek.– Jako radny nie miałem żadnego wpływu, gdzie gmina i co kupuje – dodał.
Innego zdania jest była mieszkanka gminy Chynów Katarzyna Skucińska, która uważa, że samorządowiec powinien znać prawo. Przeanalizowała ona dokumenty uzyskane w trybie dostępu do informacji publicznej. Szacuje, że w ciągu pięciu lat do podmiotów związanych z przewodniczącym miało trafić łącznie około 95 tys. zł. W odniesieniu do obecnej kadencji była mieszkanka gminy szacuje łączną kwotę na około 15 tys. zł. Jej zdaniem dokumentacja przekazana wojewodzie nie obejmowała wszystkich faktur, w tym dotyczących działalności powiązanej z żoną samorządowca.
Jest decyzja wojewody w sprawie mandatu radnego
Wojewoda, badając dokumenty z obecnej kadencji, nie stwierdził, by radny wykorzystywał swoją funkcję do osiągnięcia korzyści. W konsekwencji nie znalazł podstaw prawnych do wygaszenia jego mandatu. – Nie stwierdzono, żeby radny wykorzystywał swoją funkcję do osiągnięcia korzyści. W związku z tym nie znaleziono podstaw prawnych do wygaszenia tego mandatu w tej kadencji – powiedziała Luiza Jurgiel-Żyła, rzeczniczka wojewody mazowieckiego.
Więcej o sprawie: https://warszawa.tvp.pl/96154187/zakupy-gminy-u-szefa-rady-wojewoda-bada-sprawe-faktur-na-dziesiatki-tysiecy-zlotych