Mimo licznych apeli dwóch kierowców zdecydowało się wsiąść za kierownicę pod wpływem alkoholu, stwarzając realne zagrożenie dla siebie i innych uczestników ruchu. Jeden miał ponad 3 promile alkoholu, drugi blisko 4. W obu przypadkach to obywatelska czujność i szybkie zgłoszenia zapobiegły tragedii.
Pierwsze zdarzenie miało miejsce na trasie S7. Kobieta jadąca za kierowcą BMW zauważyła, że pojazd porusza się od prawej do lewej strony, co wskazywało na możliwe upojenie alkoholowe. Nie zignorowała sytuacji – zadzwoniła na numer alarmowy, a następnie na stacji benzynowej odebrała kierowcy kluczyki, uniemożliwiając mu dalszą jazdę. 53‑latek próbował tłumaczyć, że to nie on prowadził, jednak badanie wykazało ponad 3 promile alkoholu. Mężczyzna został zatrzymany, a pojazd przekazano wskazanej osobie.
Kierowca Skody uderzył w betonowy słup i wpadł do rowu
Do drugiego zdarzenia doszło w Ostrowcu, w gminie Chynów. Zgłaszający poinformował policję o kolizji, w której kierowca Skody uderzył w betonowy słup i wpadł do rowu. 38‑latek był nieprzytomny, a ratownicy już podczas pierwszego kontaktu wyczuli od niego silną woń alkoholu. Badanie potwierdziło blisko 4 promile. Mężczyzna trafił do policyjnej celi, następnie po czynnościach został zwolniony. Ze względu na poważne uszkodzenia odstąpiono od zabezpieczenia pojazdu.
Policja przypomina, że jazda pod wpływem alkoholu to skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie, które może zakończyć się tragedią. Za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości grozi wysoka grzywna, zakaz prowadzenia pojazdów, do 3 lat pozbawienia wolności, punkty karne oraz wpis do rejestru karnego. Alkohol obniża koncentrację, spowalnia reakcje i zaburza ocenę sytuacji na drodze, czyniąc kierowcę zagrożeniem dla wszystkich.
Apelujemy do kierowców o rozsądek i przestrzeganie przepisów. Każdy, kto wsiada za kierownicę po alkoholu, naraża życie i zdrowie swoje oraz innych uczestników ruchu drogowego.
Autor: st. sierż. Elżbieta Dąbrowska
Źródło zdjęcia: Depositphotos