Katastrofa, dramat, tragedia - takie głosy dominują wśród sadowników z powiatu grójeckiego po fali przymrozków, która w nocy z niedzieli na poniedziałek 26/27 kwietnia uszkodziła plantacje owoców. Temperatura przy gruncie spadła nawet do minus 6 stopni Celsjusza. Niestety, prognozy na nadchodzące noce nie napawają optymizmem.
Stacja meteo Wola Żyrowska w gminie Chynów zanotowała w nocy minimalną temperaturę -5,5 st. C., stacja Laski w gminie Warka -3,5 st. C., a stacja Załęże Duże w gminie Pniewy -3,3 st. C.
Prezes Związku Sadowników RP, poseł PSL Mirosław Maliszewski przyznaje, że dzisiejsza noc dla wielu gospodarstw w wielu miejscach w Polsce to prawdziwa tragedia. - Mamy sygnały, że temperatura przy gruncie spadła nawet poniżej -7, -8 stopni Celsjusza, co dla wielu upraw jest zabójcze. To nie jest pierwsza noc przymrozkowa i prawdopodobnie nie ostatnia. Kilkanaście dni temu mieliśmy pierwszą fazę przymrozków. Wtedy na szczęście większość drzew była w takiej fazie jeszcze bardziej odpornej, ale teraz następuje okres największego zagrożenia, największej podatności na spadki temperatur – mówił w Polskim Radiu RDC parlamentarzysta z Grójca.
Jak zaznaczył, "kolejne noce mogą jeszcze pogłębić tą tragedię, która już wielu dotknęła". – Niektóre truskawki, maliny czy jeżyny już całkowicie zmarzły, już widzimy te efekty. Wydaje się, że jednak sady zostaną, natomiast produkcji może w wielu miejscach nie być, a na pewno ona będzie mniejsza niż wynika z potencjału produkcyjnego polskich sadów – dodał.
Ostrzeżenie przed przymrozkami dla powiatu grójeckiego na najbliższą noc wydał już Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. "Prognozowany jest spadek temperatury powietrza do -2°C, lokalnie do -4°C, przy gruncie do -6°C" - czytamy. Prawdopodobieństwo oszacowano na 80 proc.