Liga okręgowa: Królewscy Jedlnia - Mazowsze Grójec 1:1 (0:0)

Swoją drugą bramkę w barwach Mazowsza zdobył Bartłomiej Janczewski (fot. M.Adamski, Grojec24.net)

Bardzo kontrowersyjny rzut karny podyktowany w doliczonym czasie gry spowodował, że podopieczni trenera Mariusza Szewczyka nie sięgnęli po trzecie zwycięstwo z rzędu, a tylko podzielili się punktami z Królewskimi Jedlnia.

Przez praktycznie całe sobotnie spotkanie inicjatywę mieli żółto-niebiescy. W pierwszej odsłonie przewaga ta nie przekładała się jednak na sytuacje pod bramką rywali. Gospodarze mieli natomiast jedną świetną okazję do otwarcia wyniku, ale w sytuacji sam na sam skutecznie interweniował golkiper Mazowsza, Maksym Wadach. 

Grójczanie znaleźli sposób na obronę rywali w 69.minucie gry. Strzał Bartłomieja Janczewskiego z kilkunastu metrów został zablokowany, ale piłka wróciła pod nogi popularnego "Janczesa", który praktycznie już leżąc zdołał skierować ją do siatki. 

Kiedy wydawało się, że grójczanom uda się odnieść trzecie zwycięstwo z rzędu nadszedł doliczony czas gry. Królewscy wykonywali rzut wolny. Futbolówka trafiła w piłkarzy Mazowsza tworzących mur w polu karnym. Arbiter Dawid Muc z Radomia ku zaskoczeniu chyba wszystkich na stadionie dopatrzył się zagrania ręką i podyktował jedenastkę. Tę na gola pewnym uderzeniem zamienił Filip Maciąg, doprowadzając tym samym do wyrównania. 

W przyszłą sobotę 11 kwietnia podejmiemy na stadionie przy ulicy Laskowej sąsiadów z tabeli, zespół Centrum Radom. Początek zawodów o godzinie 15.00.

GKS Królewscy Jedlnia - Mazowsze Grójec 1:1 (0:0)
Gole: Maciąg (90.) - Janczewski (69.)
Skład Mazowsza: Wadach - Grygiel, Jeliński, Nojek, Snopov, Janczewski, Derewicz, Dura, Konopka (65. Suchecki), Sosnowski (80. Zegarski), Różycki (88. Wacławek)