• Koszary Arche Hotel w Górze Kalwarii
  • Nowa inwestycja w Grójcu: apartamenty przy ul. Kolarska 8
  • Szkoła jazdy Manewr Ośrodek Szkolenia Kierowców Grójec
  • Trakt Królewski w Grójcu

Kukuryku po wszystkie czasy!

  • Klucz Serwis - dorabianie kluczy do drzwi i samochodów
  • Szyte wnętrza - sklep z żaluzjami i zasłonami
  • Perfumeria Tanellis & Biżuteria - Grójec Pasaż Intermarche

Powie ktoś: „Lato w pełni, a oni jeszcze nadają o kogutku?” Cóż, każdy projekt, w tym i Święto Kogutka Grójeckiego – przeprowadzone przez GOK, przy wsparciu Narodowego Centrum Kultury – zasługuje na refleksję. Okazało się ono hitem, chociaż, oprócz bardzo licznych głosów podziwu, zachwytu i wdzięczności, pojawiły się też głosy zdziwienia, a nawet oburzenia i drwiny, z jednej strony stanowiące coś normalnego w pluralistycznym społeczeństwie, chętnie wypowiadającym się w mediach elektronicznych, z drugiej zaś wymagające komentarza.

O ten ostatni aż się prosi, choć najtrudniej jest tłumaczyć prawdy oczywiste. Ile razy można piać, że u podstaw kultury narodowej leży kultura ludowa, z której czerpali natchnienie: Chopin, Moniuszko, Mickiewicz czy  Wyspiański,  o  Skaldach, No To Co czy Golec uOrkiestra nie wspominając?

GOK, jako samorządowa instytucja kultury, stara się prowadzić swoją misję na wielu płaszczyznach, co oznacza także konieczność poszukiwania nowych treści i form działania,  a w konsekwencji stawiania czoła stereotypom.  Coś takiego miało miejsce przy okazji  Święta Kogutka Grójeckiego, gdzie sięgnięto  do oryginalnych tradycji  ludowych Grójecczyzny, leżących   dotychczas odłogiem. Nowatorska, godna pochwały, kulturotwórcza w każdym calu  inicjatywa okazała się, przynajmniej dla niektórych, szokiem, niemal traumą, budząc coś w rodzaju lokalnego patriotyzmu.

Skąd w  Grójcu, owej metropolii,  czy w ogóle w jabłoniowym  regionie wziął się kogut?!  Jeśli już Grójec z czymś może się kojarzyć,  to tylko  z jabłkami i ze Świętem Kwitnących Jabłoni!

- Od tej pory nie będzie już jabłoniowego rytu, tylko ŚKG?  – pytano.  

- Tak, bowiem grodem ks. Skargi  zawładnęła sekta kogutkowa, która doprowadzi  do wykarczowania wszystkich  sadów i zastąpienia ich hodowlą ptactwa domowego – przepowiadali  drudzy, zapewne zatroskani, na swój sposób,   o przyszłość miasta i gminy.

Kto by pomyślał, że niewinny  samiec kury domowej, wydobyty ze źródeł historycznych  i dzieł etnografów, wywoła tyle emocji!   Jabłonie, jeśli już  zostaną wykarczowane, to  przez samych  właścicieli z powodu nierentowności produkcji sadowniczej. Ów Kogutek Grójecki, wywodzący się z wielkanocnej tradycji  ziemi czerskiej, ma być, w intencji organizatorów święta, dalekich od zamiaru tworzenia Kościoła kogutkowego, symbolem powrotu do tradycji ludowych Grójecczyzny. Ich odnajdywaniu i  kultywowaniu ma służyć właśnie ŚKG, nie będące żadną alternatywną dla ŚKJ, co podkreśla dyrektor Monika Woźniak, która  wraz ze swoimi  pracownikami  mocno zaangażowała się  w piękną ideę. Słowem, jedno święto nie przeszkadza drugiemu, tak samo jak hodowla kur nie wyklucza   uprawy jabłoni: nie takie to zamierzchłe czasy, jak z okolicznych wiosek jechały autobusem w czwartek na targ do Grójca żony sadowników,  mające w koszykach jaja i kokoszki na sprzedaż. Ci, których szokuje  promowanie  folkloru w mieście,  mogliby wziąć pod uwagę i to, że mazowieckie  miasteczka, takie jak Grójec,  przez wieki posiadały charakter rustykalny. Wielu mieszczan parało się rolnictwem. Wartości rolnicze były im bliskie. Właśnie dlatego wśród członków bractwa św. Izydora Oracza w Lewiczynie, działającego od roku 1673 do końca XVIII w., obok szlachty i chłopów, znajdujemy także  mieszczan z Grójca, Goszczyna czy Przybyszewa. Gdy zachorowało  im bydło,  o jego wyzdrowienie modlili się do św. Izydora. Darujmy sobie przykłady wiejskości Grójca  z międzywojnia, Polski Ludowej czy III RP, jak i fakt, że obecnie większość jego mieszkańców stanowi ludność napływowa, w  dużej mierze ze wsi.  

W każdym z nas jest coś z chłopa, więc ironizowanie z tego, że  26 czerwca 2021 r.  na ulicy Armii Krajowej  grała orkiestra ludowa i pojawił się  symboliczny kogut,  jest wyśmiewaniem się  z własnej tożsamości.   Podczas Święta Kogutka Grójeckiego w Grójcu  było kolorowo, wesoło i optymistycznie.  Nikt nie zabierze tej radości  ani organizatorom święta,  ani jego  uczestnikom.

Remigiusz Matyjas




Komentarze (3)

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Redakcja portalu Grojec24.net nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Każdego użytkownika obowiązują Zasady Komentarzy.


  • Alarm24 - zgłoś nam swój news


  • Marek Kwieciński - Twój agent ubezpieczeniowy z Grójca

Najnowsze





  • Spółdzielnia Mieszkaniowa Samopomoc - Grójec

Popularne






Ostatnie komentarze






  • Miejsce na Twoją reklamę

Ogłoszenia

Miejsce na Twoją reklamę