Około godziny 1.30 w nocy z soboty na niedzielę Przy ulicy Piłsudskiego w Grójcu strażacy wycinali z rozbitego samochodu pasażera - informuje portal "Echa Dnia".
Kierowca BMW wjechał w drzewo i uciekł

Jak relacjonuje portal, kiedy strażacy dojechali na miejsce zastali rozbite BMW stojące na drodze, a w środku był tylko pasażer. Mężczyzna był przytomny, ale zgnieciona blacha unieruchomiła go na fotelu, miał zakleszczone nogi. Ratownicy używając sprzętu hydraulicznego rozcięli karoserię i pomogli ekipie pogotowia wydostać poszkodowanego. Karetka zabrała go do szpitala.
Komentarze (17)
Napisz komentarz
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Redakcja portalu Grojec24.net nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Każdego użytkownika obowiązują Zasady Komentarzy.
Ktos
15 stycznia 2018, 06:29
Nowe samochody dostali zeby sie lepiej spalo a nie pracowalo.
Jooozek
18 stycznia 2018, 11:53
A jakiego koloru było to BMW? Koledze kiedyś bok zarysowało butelkowozielone na grójeckich blachach i zwiał.
Bartek
14 stycznia 2018, 18:52
Ludzie ja mam bmw jeżdżę normalnie i nie cham bym żeby co chwile kontrolowla mnie policja
Bo wy myślicieze bmw to źle o wogole
Klient Tesco
14 stycznia 2018, 19:27
Jak nasza Policja ma przeprowadzać kontrole trzeźwości czy inne jak radiowozy po kilka godzin stoją pochowane.Jak nie za kinem,to pod kauflandem,lub w innych ciekawych miejscach.A potem mamy tego efekty.
wgr
14 stycznia 2018, 21:27
szokujące wydarzenia widziałem w sobotę koło 20:00 koło GOK-u. Nie ma info!!! Przestawiona donica na kwiaty,jazda pod prąd na oczach policji i uszkodzenie czołowo innego auta.
ciekawy
15 stycznia 2018, 19:32
a co z VW Polo, które policja gonila od Jasienca i uciekli w Czestoniewie 😀
Omg
14 stycznia 2018, 15:39
Pasażera wyciągnęli głębię. Kierowca zbiegł...
Bobik
14 stycznia 2018, 16:02
Policja jako pierwsza była już na miejscu wypadku po paru minutkach. Później karetka i straz pozarna
Do bobika
14 stycznia 2018, 16:57
Gdyby to co piszesz bylo prawda, to kierowca by nie zbiegl z miejsca wypadku (gdy przyjechala karetka to wszyscy pasazerowie byli obecni- mozesz dopytac lekarzy czy to prawda jezeli masz watpliwosci)
Gość
14 stycznia 2018, 14:58
I gdzie uciekł? Skoro ratownicy to wyciągnęli z auta?
Do ktoś
15 stycznia 2018, 18:05
Już nie śpią. Nie te czasy. Teraz ich rozliczają z każdej minuty. Jest tam taki specjalista co to czai się za drzewami i śledzi ich swoim prywatnym samochodem i patrzy co robią.
Taki "śledczy". Jak ten Karamba Szpieg z krainy deszczowców.
Niedługo to się będzie za drzewa i zwierzęta przebierał. Albo udawał kosz na śmieci.
Klient Tesco
14 stycznia 2018, 12:41
Ciekawe jak nasza Policja kontroluje auta w nocy jak młodzież pije a potem wsiada do auta i szaleją po mieście.Wystarczy popatrzeć na to co się dzieje na parkingach i placach manewrowych.Policji nie spotkacie tam i potem mamy tego efekty.
Grójecki ziom
14 stycznia 2018, 12:45
Komentarz został ukryty z powodu naruszenia zasad komentarzy.
gość
14 stycznia 2018, 13:35
Trzeba było nie latać bokiem po ulicy
Obserwator
14 stycznia 2018, 14:11
Panowie policjanci chcialbym dowiedziec sie co zrobiliscie zeby wykryc sprawcę i po jakim czasie jakikolwiek radiowóz pojawił się na miejscu? Dowiedzieliscie sie moze skad wyjechal ten samochod? Czy musi zginac przypadkowa osoba zebyscie zaczeli kontrolowac samochody wyjezdzajace spod pubów? Gdyby zamiast drzewa przechodziliby tam ludzie mowilibysmy o wypadku ze skutkiem smiertelnym. Swietnie wychodzą wam kontrolę poza miastem, ustawiacie się przy trasach wylotowych z miasta i czekacie na latwy łup. Jezeli jest inaczej to proszę o przekazanie statystyk dotyczacych kontroli pojazdów pod wiadomymi lokalami. Nigdy nie widzialem zadnej wyrywkowej kontroli trzezwosci w weekendy, nie trzeba byc wtajemniczonym zeby zobaczyc kto przyjezdza pod puby i wyjezdza po %, te pojazdy sie powtarzaja.
prawo
14 stycznia 2018, 14:34
Za spowodowanie wypadku , nie udzielenie pomocy poszkodowanemu i ucieczkę może kierowca teraz liczyć na dobry wyrok. A tak to za jazde po pijaku by zabrali mu tylko prawo jazdy i dostal by grzywnę. Ale każdy jest kozak jak chodzi o pokazanie sie a nie o czyny brawo...
lolek
3 lipca 2018, 07:05
A ja jechałem sobie przez miejscowość Grzędy dk7 aż tu nagle przebila mi się tylna lewa opona przy zmianie pasa z prawego na lewy, całe szczęście nie trafiłem w drzewo, a na gwóźdź 3 calowy który calutki wbił się i wpadł do środka opony. Ale całe szczęście sytuacja stała się przy wulkanizacji 24h ,więc dotoczylem się kawałek i panowie naprawili oponę.