Zbrodnia w Lasopolu. Nowa decyzja sądu w sprawie księdza Mirosława M.

Miejsce tragicznych wydarzeń w miejscowości Lasopole (fot. OSP KSRG Chynów)

W lipcu 2025 r. wydarzenia w Lasopolu (gmina Chynów) wstrząsnęły całą Polską. Sąd zdecydował, iż ks. Mirosław M., który miał zaatakować siekierą, a następnie podpalić znajomego mężczyznę, zostanie poddany czterotygodniowej obserwacji psychiatrycznej.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Aneta Góźdź poinformowała we wtorek, że duchowny przeszedł wcześniej badanie psychiatryczne przeprowadzone przez dwóch lekarzy w warunkach ambulatoryjnych.

- Biegli uznali jednak, że na podstawie jednorazowego badania nie są w stanie wydać opinii o poczytalności podejrzanego i zgłosili konieczność orzeczenia obserwacji psychiatrycznej w warunkach szpitalnych - wyjaśniła prok. Góźdź cytowana przez Polską Agencję Prasową. Jak dodała, sąd wydał decyzję o skierowaniu podejrzanego na czterotygodniową obserwację, a śledztwo zostało przedłużone do 25 kwietnia.

Ksiądz zaatakował siekierką bezdomnego i podpalił. Dlaczego to zrobił?

Do zbrodni doszło pod koniec lipca w miejscowości Lasopole (gmina Chynów). Były już proboszcz parafii w Przypkach (gmina Tarczyn) Mirosław M., siekierką uderzył w głowę znajomego bezdomnego Anatola Cz., a później gdy ten jeszcze żył, podpalił go i odjechał. 

W prokuraturze mężczyzna przyznał się do zarzuconego czynu i złożył wyjaśnienia. "Nie zaprzeczył, że udał się wraz z Anatolem Cz. swoim samochodem do miejscowości Lasopole, gdzie na drodze dyskutowali w kwestii mieszkania dla pokrzywdzonego i jego lokalizacji. Zapewnienia tego mieszkania domagał się pokrzywdzony. Obu mężczyzn łączyła umowa darowizny na mocy której Mirosław M. zobowiązał się do dożywotniej pomocy i opieki nad pokrzywdzonym. Podejrzany zadał pokrzywdzonemu uderzenia w głowę siekierą, po czym oblał jego ciało łatwopalną substancją i podpalił. Gdy zauważył światło roweru, odejchał z miejsca" - informowała prokuratura.

Mirosławowi M. grozi kara od 15 lat do dożywotniego pozbawienia wolności.